
Długi nie odbierają wyłącznie pieniędzy. Z czasem potrafią odebrać spokój, poczucie bezpieczeństwa, sen, a nawet chęć do podejmowania najprostszych decyzji.
Każdy telefon z nieznanego numeru zaczyna budzić niepokój. Listonosz przestaje kojarzyć się ze zwykłą korespondencją, a wiadomość o nowym piśmie z sądu potrafi zepsuć cały dzień. Człowiek unika sprawdzania konta, odkłada otwieranie listów i nie chce rozmawiać o swojej sytuacji nawet z najbliższymi.
Zadłużeniu często towarzyszy również wstyd. Pojawia się przekonanie, że problem powstał wyłącznie z własnej winy i trzeba poradzić sobie z nim samodzielnie. W rzeczywistości przyczyny zadłużenia bywają bardzo różne:
- utrata pracy,
- choroba, rozstanie,
- nieudany biznes,
- pomoc udzielona bliskiej osobie albo
- próba spłacania jednej pożyczki kolejną.
Bez względu na przyczynę, z długami można zacząć sobie radzić. Pierwszym krokiem nie musi być natychmiastowa spłata wszystkiego. Najpierw trzeba odzyskać kontrolę i dowiedzieć się, jak naprawdę wygląda sytuacja.
Najtrudniejszy jest pierwszy krok
Osoba zadłużona może przez długi czas funkcjonować w stanie ciągłego napięcia. Wie, że problem istnieje, ale nie zna jego dokładnej skali. Nie pamięta, ile umów zawarła, komu obecnie przysługują wierzytelności i które sprawy trafiły już do sądu.
Unikanie tematu chwilowo zmniejsza stres, ale nie zatrzymuje biegu terminów, postępowań sądowych ani egzekucji. Dlatego pierwszym krokiem powinno być zebranie wszystkich dostępnych informacji o wierzycielach i wysokości zobowiązań.
Nie trzeba od razu rozwiązać całego problemu. Na początku wystarczy:
- otworzyć zaległą korespondencję,
- zebrać umowy oraz potwierdzenia wpłat,
- spisać znanych wierzycieli,
- sprawdzić pisma z sądu i od komornika,
- zapisać daty odebrania przesyłek,
- nie zaciągać pochopnie nowych zobowiązań.
Samo uporządkowanie dokumentów często przynosi pierwszą ulgę. Nie dlatego, że długi nagle znikają, ale dlatego, że przestają być bezkształtnym zagrożeniem.
Nie każdy dług wskazany w piśmie musi być należny
Osoba zadłużona może zakładać, że skoro firma windykacyjna żąda zapłaty, kwota została już dokładnie sprawdzona. Nie zawsze tak jest.
Wierzytelności są często sprzedawane wierzycielom wtórnym – funduszom sekurytyzacyjnym, firmom windykacyjnym oraz innym podmiotom. Nowy wierzyciel może domagać się pieniędzy wynikających z umowy zawartej wiele lat wcześniej z zupełnie inną firmą.
W takiej sytuacji należy sprawdzić między innymi:
- z jakiej umowy ma wynikać zadłużenie,
- czy pieniądze zostały rzeczywiście wypłacone,
- ile konsument już spłacił,
- w jaki sposób obliczono kwotę do zapłaty,
- czy prawidłowo naliczono prowizje, opłaty i odsetki,
- czy umowa została skutecznie wypowiedziana,
- czy nowy wierzyciel udowodnił nabycie konkretnej wierzytelności,
- czy roszczenie nie jest przedawnione.
Nie oznacza to, że każdy dług można zakwestionować. Oznacza natomiast, że każdą sprawę warto najpierw zweryfikować, zanim podpisze się ugodę albo rozpocznie spłatę.
Nie spłacaj jednej pożyczki kolejną
Jednym z najczęstszych mechanizmów prowadzących do spirali zadłużenia jest zaciąganie kolejnych pożyczek na spłatę wcześniejszych.
Początkowo takie rozwiązanie może wydawać się proste. Nowa pożyczka pozwala uniknąć opóźnienia, telefonu z windykacji albo wpisu do rejestru. Problem zostaje jednak tylko przesunięty w czasie, a do dotychczasowego zadłużenia dochodzą nowe prowizje, odsetki i opłaty.
Jeżeli miesięczne dochody nie wystarczają już na pokrycie podstawowych kosztów życia i wszystkich rat, kolejna pożyczka nie rozwiązuje problemu. Może jedynie zwiększyć jego skalę.
W takim momencie warto zatrzymać się i policzyć, jaka kwota rzeczywiście może być przeznaczana na zobowiązania bez rezygnowania z czynszu, żywności, leczenia czy utrzymania dzieci.
Oddłużanie nie powinno polegać na przekazywaniu wierzycielom wszystkich dostępnych środków. Plan spłaty, którego nie można wykonać, nie przywróci stabilności.
Pozew lub nakaz zapłaty to moment, w którym trzeba działać
Korespondencji z sądu nie wolno ignorować. Nakaz zapłaty nie jest jeszcze ostatecznym potwierdzeniem, że cała wskazana kwota jest należna. Można go zakwestionować, ale konieczne jest zachowanie terminu wskazanego w pouczeniu.
Po otrzymaniu pozwu albo nakazu należy:
- zapisać datę odbioru przesyłki,
- zachować kopertę i wszystkie dokumenty,
- przeczytać pouczenie,
- ustalić termin na wniesienie sprzeciwu, zarzutów lub odpowiedzi na pozew,
- zgromadzić umowy i historię wpłat,
- nie odkładać sprawy na ostatni dzień.
Brak reakcji może doprowadzić do uprawomocnienia się orzeczenia, a następnie do egzekucji komorniczej.
Dotyczy to również nakazów wydawanych przez e-sąd w Lublinie. Osoba, która nie zgadza się z nakazem zapłaty wydanym w elektronicznym postępowaniu upominawczym, może wnieść sprzeciw.
Co zrobić, gdy sprawą zajmuje się już komornik?
Zajęcie konta bankowego lub wynagrodzenia często jest momentem, w którym osoba zadłużona ma poczucie, że straciła wszystkie możliwości działania. Nie zawsze tak jest.
Najpierw trzeba ustalić:
- kto prowadzi egzekucję,
- na rzecz jakiego wierzyciela,
- na podstawie jakiego orzeczenia,
- kiedy wydano nakaz lub wyrok,
- na jaki adres wysłano korespondencję sądową,
- jak wyliczono egzekwowaną kwotę.
Zdarza się, że dłużnik dowiaduje się o postępowaniu dopiero po zajęciu rachunku, ponieważ wcześniejsze pisma wysyłano na nieaktualny adres. Możliwość podjęcia obrony procesowej zależy od przebiegu konkretnej sprawy, dlatego dokumenty trzeba przeanalizować możliwie szybko.
Nawet jeśli nie ma podstaw do podważenia orzeczenia, nadal można ocenić możliwość zawarcia porozumienia, uporządkowania egzekucji lub zastosowania innego rozwiązania.
Jedna ugoda nie rozwiąże problemu, jeśli wierzycieli jest wielu
Osoba mająca kilka lub kilkanaście zobowiązań często negocjuje z każdym wierzycielem osobno. Zawiera kolejne ugody, nie sprawdzając, czy łączna wysokość rat mieści się w jej budżecie.
Może to prowadzić do sytuacji, w której każda ugoda osobno wygląda rozsądnie, ale wykonanie wszystkich jednocześnie jest niemożliwe.
Przed rozpoczęciem negocjacji warto sporządzić pełne zestawienie:
- wszystkich wierzycieli,
- aktualnych kwot zadłużenia,
- miesięcznych rat,
- postępowań sądowych,
- egzekucji komorniczych,
- dochodów i koniecznych wydatków.
Dopiero wtedy można zdecydować, które sprawy należy kwestionować, w których warto negocjować, a które wymagają pilnej reakcji procesowej.
Kiedy warto poprosić o pomoc adwokata?
Samodzielne uporządkowanie zadłużenia jest możliwe, ale nie zawsze łatwe. Szczególnie gdy równocześnie trwają postępowania sądowe, egzekucje, a wierzytelności zostały sprzedane kilku różnym podmiotom.
W takim momencie warto rozważyć pomoc adwokata zajmującego się sprawami zadłużonych konsumentów.
Adwokat może pomóc przede wszystkim w uporządkowaniu sytuacji. Nie zaczyna od oceny człowieka ani szukania winnego. Powinien zacząć od dokumentów i ustalenia faktów:
- komu obecnie należy się zapłata,
- które zobowiązania są już objęte wyrokami,
- gdzie trwają postępowania sądowe lub egzekucyjne,
- jakie terminy wymagają pilnej reakcji,
- które roszczenia mogą być kwestionowane,
- czy ugody są możliwe do wykonania,
- czy warto rozważyć upadłość konsumencką.
Pomoc adwokata może obejmować sporządzenie sprzeciwu od nakazu zapłaty, odpowiedzi na pozew, reprezentację przed sądem, analizę czynności komornika, negocjacje z wierzycielami oraz przygotowanie wniosku o ogłoszenie upadłości.
Nie istnieje jedno rozwiązanie odpowiednie dla każdego. Dobry plan oddłużenia powinien być dopasowany do rodzaju zobowiązań, dochodów, majątku oraz sytuacji rodzinnej konkretnej osoby.
Obrona przed pozwem może zmniejszyć zadłużenie
Oddłużanie nie zawsze oznacza konieczność zawarcia ugody albo ogłoszenia upadłości. Część zobowiązań może być dochodzona przez wierzycieli w sposób nieprawidłowy lub niewystarczająco udowodniony.
W sprawach prowadzonych przez firmy pożyczkowe, fundusze i nabywców wierzytelności znaczenie mogą mieć między innymi:
- braki w dokumentacji umowy,
- nieprawidłowe wyliczenie należności,
- nieuwzględnienie dokonanych wpłat,
- nieskuteczne wypowiedzenie umowy,
- brak dowodów cesji,
- niedozwolone postanowienia umowne,
- przedawnienie roszczenia.
Jeżeli sąd oddali powództwo w całości albo w części, wysokość całego zadłużenia konsumenta może realnie się zmniejszyć.
Dlatego przed podpisaniem ugody warto sprawdzić, czy wierzyciel rzeczywiście mógłby udowodnić swoje żądanie przed sądem.
Negocjacje z wierzycielami
Jeżeli roszczenie istnieje i nie ma podstaw do jego kwestionowania, możliwe jest podjęcie rozmów z wierzycielem.
Celem negocjacji może być:
- rozłożenie należności na możliwe do zapłaty raty,
- zmniejszenie odsetek lub dodatkowych kosztów,
- częściowe umorzenie zobowiązania,
- ustalenie jednorazowej spłaty w obniżonej wysokości,
- wstrzymanie dalszych działań egzekucyjnych po terminowym wykonywaniu ugody.
Każda propozycja powinna zostać oceniona nie tylko pod względem wysokości rabatu, lecz także realnej możliwości wykonania porozumienia. Ugoda zawierająca zbyt wysokie raty może po kilku miesiącach przestać być wykonywana, a zadłużenie ponownie zacznie rosnąć.
Upadłość konsumencka jako droga do nowego początku
Jeżeli osoba trwale utraciła możliwość spłacania zobowiązań, a wysokość zadłużenia znacznie przewyższa jej możliwości finansowe, jednym z rozwiązań może być upadłość konsumencka.
Ogłoszenie upadłości nie powoduje, że wszystkie długi znikają tego samego dnia. Rozpoczyna postępowanie prowadzone z udziałem syndyka. Majątek wchodzący do masy upadłości może zostać przeznaczony na zaspokojenie wierzycieli, a sąd następnie ustala plan spłaty.
Po wykonaniu planu pozostałe zobowiązania objęte postępowaniem zostają umorzone. W szczególnych sytuacjach prawo przewiduje również inne sposoby zakończenia postępowania.
Nie wszystkie zobowiązania podlegają umorzeniu, a upadłość może wiązać się z utratą wartościowego majątku. Dlatego decyzji nie należy podejmować wyłącznie pod wpływem chwilowego stresu. Najpierw trzeba przeanalizować jej skutki.
Nowe życie nie zaczyna się od „zniknięcia” wszystkich długów
Rozpoczęcie życia na nowo nie zawsze następuje dopiero w dniu całkowitego umorzenia zobowiązań. Często zaczyna się wcześniej – w chwili, gdy człowiek przestaje uciekać przed problemem i poznaje swoją rzeczywistą sytuację.
Pierwszym sukcesem może być otwarcie wszystkich listów od wierzycieli. Kolejnym – sporządzenie ich listy. Następnym – skuteczne zakwestionowanie niezasadnego roszczenia, zawarcie możliwej do wykonania ugody albo przygotowanie wniosku o upadłość.
Długi nie powinny definiować człowieka. Są problemem prawnym i finansowym, który trzeba rozłożyć na mniejsze części i rozwiązywać krok po kroku.
Pomożemy Ci uporządkować zadłużenie
Nasza Kancelaria reprezentuje konsumentów w sporach z bankami, firmami pożyczkowymi, funduszami sekurytyzacyjnymi i firmami windykacyjnymi. Pomagamy również osobom, wobec których prowadzone są egzekucje komornicze lub które rozważają upadłość konsumencką.
Zaczynamy od ustalenia rzeczywistej sytuacji. Analizujemy dokumenty, sprawdzamy wierzycieli, wyliczenia zadłużenia, postępowania sądowe oraz egzekucje. Następnie przedstawiamy możliwe kierunki działania.
W zależności od sprawy pomoc może obejmować:
- ustalenie wszystkich zobowiązań,
- analizę umów i historii spłat,
- obronę przed pozwem lub nakazem zapłaty,
- reprezentację przed sądem,
- analizę egzekucji komorniczej,
- negocjacje z wierzycielami,
- przygotowanie wniosku o upadłość konsumencką.
Jeżeli masz poczucie, że długi przejęły kontrolę nad Twoim życiem, nie musisz samodzielnie szukać wyjścia z każdej sprawy. Skontaktuj się z nami. Wspólnie ustalimy, od czego zacząć i które działania mogą rzeczywiście poprawić Twoją sytuację.

