
Fundusz wierzytelności domagający się zapłaty powinien udowodnić swoje roszczenie. Dotyczy to zarówno istnienia pierwotnego zobowiązania, jak i jego aktualnej wysokości oraz skutecznego przejęcia długu od poprzedniego wierzyciela.
Samo wniesienie pozwu nie oznacza więc, że konsument przegrał sprawę. Jest to dopiero początek postępowania, w którym pozwany może zakwestionować przedstawione dokumenty, sposób obliczenia należności oraz prawo funduszu do żądania zapłaty.
Potwierdzają to dwie kolejne sprawy prowadzone przez kancelarię Konsument Wygrywa. Prokura Niestandaryzowany Fundusz Wierzytelności Fundusz Inwestycyjny Zamknięty wystąpił z pozwami przeciwko Pani Ewie oraz Panu Patrykowi. Sprawy rozpoznawały dwa różne sądy, ale rezultat był identyczny – oba powództwa zostały oddalone w całości.
Prokura NSFIZ – co to za podmiot?
Prokura Niestandaryzowany Fundusz Wierzytelności Fundusz Inwestycyjny Zamknięty z siedzibą we Wrocławiu działa na rynku obrotu wierzytelnościami.
Fundusze tego rodzaju mogą nabywać pakiety należności od banków, firm pożyczkowych, operatorów telekomunikacyjnych oraz innych przedsiębiorców. Po zakupie wierzytelności podejmują próbę jej odzyskania od konsumenta.
Działania mogą rozpocząć się od telefonów, wiadomości i wezwań do zapłaty. Jeżeli windykacja polubowna nie przyniesie rezultatu, fundusz może skierować sprawę do sądu.
Właśnie dlatego konsument może zostać pozwany przez podmiot, z którym nigdy nie podpisywał umowy. Pierwotne zobowiązanie powstało wobec innej firmy, a fundusz twierdzi, że później skutecznie je nabył.
Taka sytuacja wymaga dokładnego sprawdzenia dokumentów. Fundusz powinien wykazać, że przejął konkretną wierzytelność przysługującą wobec osoby wskazanej w pozwie.
Otrzymanie pozwu nie jest potwierdzeniem długu
Wiele osób traktuje pozew jak dokument potwierdzający, że roszczenie zostało już wcześniej sprawdzone i zaakceptowane przez sąd. Tak jednak nie jest.
W pozwie strona powodowa przedstawia własne twierdzenia i żądania. Dopiero podczas postępowania sąd ocenia, czy zostały one odpowiednio udowodnione.
Prokura NSFIZ powinien wykazać między innymi:
- z jakiej umowy wynika dochodzona należność,
- jaka kwota została przekazana konsumentowi,
- jakie wpłaty zostały dokonane,
- w jaki sposób obliczono pozostałe zadłużenie,
- na jakiej podstawie naliczono odsetki i opłaty,
- kiedy roszczenie stało się wymagalne,
- czy dług nie jest przedawniony,
- czy fundusz skutecznie nabył konkretną wierzytelność.
Jeżeli przedstawione materiały są niepełne albo nie pozwalają zweryfikować żądanej kwoty, konsument może podnieść odpowiednie zarzuty.
Pierwsza wygrana – Prokura NSFIZ przeciwko Pani Ewie
Pierwsza sprawa była rozpoznawana przez Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Południe w Warszawie, II Wydział Cywilny.
Prokura Niestandaryzowany Fundusz Wierzytelności FIZ wystąpił przeciwko Pani Ewie z pozwem o zapłatę. Wartość przedmiotu sporu wynosiła prawie 7 000 zł.
Po przeanalizowaniu dokumentów przygotowaliśmy obronę klientki i zakwestionowaliśmy zasadność żądania. Sprawa została rozpoznana na rozprawie, podczas której sąd ocenił materiał przedstawiony przez strony.
Postępowanie zakończyło się pełnym sukcesem Pani Ewy. Sąd oddalił powództwo Prokura NSFIZ w całości. Oznacza to, że klientka nie została zobowiązana do zapłaty kwoty dochodzonej w pozwie.
Dodatkowo sąd zasądził na jej rzecz 1 817 zł tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z należnymi odsetkami.
Druga wygrana – Prokura NSFIZ przeciwko Panu Patrykowi
Druga sprawa toczyła się przed Sądem Rejonowym w Wejherowie, I Wydziałem Cywilnym.
Fundusz domagał się od Pana Patryka zapłaty ponad 6 000 zł. Także w tym postępowaniu przeanalizowaliśmy podstawę roszczenia, przedstawione dokumenty oraz sposób wykazania dochodzonej należności.
Sąd Rejonowy w Wejherowie nie uwzględnił żądania funduszu. Powództwo zostało oddalone w całości, dzięki czemu nasz klient nie musi płacić kwoty objętej pozwem.
Podobnie jak w pierwszej sprawie sąd zasądził od Prokura NSFIZ na rzecz pozwanego 1 817 zł zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami.
Dwa postępowania prowadzone przed różnymi sądami zakończyły się zatem takim samym, w pełni korzystnym dla konsumentów rozstrzygnięciem.
Ponad 18 000 zł łącznego oddłużenia
Wartość roszczenia dochodzonego od Pani Ewy wynosiła prawie 7 000 zł. W drugiej sprawie fundusz żądał od Pana Patryka ponad 6 000 zł.
Łączna kwota samych roszczeń przekraczała więc 13 000 zł. Po doliczeniu zasądzonych na rzecz klientów kosztów procesu oraz związanych z nimi odsetek całkowita wartość oddłużenia przekroczyła 18 000 zł.
Najważniejsze jest jednak to, że oba powództwa zostały oddalone w całości. Fundusz nie uzyskał wyroku zobowiązującego naszych klientów do zapłaty dochodzonych należności.
Dwie sprawy przyniosły zatem trzy istotne rezultaty:
- Pani Ewa nie musi płacić kwoty objętej pozwem,
- Pan Patryk również nie został zobowiązany do zapłaty,
- Prokura NSFIZ musi zwrócić klientom poniesione koszty obrony procesowej.


Dlaczego dokumenty dotyczące sprzedaży długu są ważne?
Prokura NSFIZ zazwyczaj nie jest podmiotem, z którym konsument zawierał pierwotną umowę. Fundusz wywodzi swoje prawa z późniejszego nabycia wierzytelności.
Sprzedaż może obejmować tysiące różnych zobowiązań. Z tego powodu dokumenty przedstawione przed sądem powinny pozwalać jednoznacznie ustalić, że konkretna wierzytelność rzeczywiście znalazła się w nabytym pakiecie.
Należy sprawdzić między innymi:
- dane pierwotnego wierzyciela,
- datę zawarcia umowy,
- numer zobowiązania,
- wysokość należności w chwili sprzedaży,
- dane osoby wskazanej jako dłużnik,
- dokumenty łączące umowę sprzedaży z konkretnym roszczeniem.
Ogólna informacja o zakupie portfela wierzytelności nie zawsze wystarcza do wykazania prawa do żądania zapłaty od konkretnego konsumenta.
Co zrobić po otrzymaniu pozwu od Prokura NSFIZ?
Najgorszym rozwiązaniem jest pozostawienie przesyłki z sądu bez odpowiedzi. W dokumentach znajduje się termin na podjęcie obrony. Jego przekroczenie może znacząco utrudnić przedstawienie zarzutów.
Po otrzymaniu pozwu należy:
- zapisać datę odbioru przesyłki,
- przeczytać pouczenie dołączone przez sąd,
- sprawdzić, jakiej kwoty żąda fundusz,
- ustalić, z jakiej umowy ma wynikać roszczenie,
- odnaleźć potwierdzenia wcześniejszych spłat,
- przeanalizować dokumenty dotyczące przejęcia wierzytelności,
- przygotować odpowiedź lub sprzeciw w wyznaczonym terminie.
Nie należy też pochopnie zawierać ugody. Podpisanie porozumienia może oznaczać zaakceptowanie zadłużenia oraz jego wysokości. Zanim konsument zdecyduje się na spłatę w ratach, powinien wiedzieć, czy roszczenie rzeczywiście zostało prawidłowo udokumentowane.
Oddłużanie poprzez obronę przed pozwem
Oddłużanie nie w każdej sprawie polega na ogłoszeniu upadłości konsumenckiej albo negocjowaniu rat. Pierwszym krokiem powinna być analiza wszystkich zobowiązań i ustalenie, które z nich mogą być skutecznie dochodzone.
Część roszczeń może być:
- przedawniona,
- nieprawidłowo obliczona,
- powiększona o kwestionowane opłaty,
- niedostatecznie udokumentowana,
- dochodzona przez podmiot, który nie wykazał nabycia wierzytelności,
- pomniejszona o wpłaty nieuwzględnione w rozliczeniu.
Jeżeli fundusz nie udowodni swojego żądania, sąd może oddalić powództwo. Wówczas konsument nie musi płacić należności wskazanej w pozwie.
Wygrane Pani Ewy i Pana Patryka pokazują, że obrona sądowa może stanowić skuteczną formę oddłużenia.
Czy każdą sprawę z funduszem można wygrać?
Każde postępowanie ma własny stan faktyczny i inny zestaw dokumentów. Nie można zakładać, że wszystkie pozwy funduszy są niezasadne albo że każda sprawa zakończy się oddaleniem powództwa.
Można jednak wymagać, aby wierzyciel udowodnił swoje żądanie. Konsument ma prawo kwestionować dokumenty, sposób obliczenia należności, naliczone koszty i sam fakt przejęcia długu.
Dlatego każda sprawa powinna zostać przeanalizowana indywidualnie, zanim pozwany zdecyduje się na zapłatę albo zawarcie ugody.
Podsumowanie
Prokura Niestandaryzowany Fundusz Wierzytelności FIZ pozwał dwoje naszych klientów w dwóch niezależnych sprawach.
Przed Sądem Rejonowym dla Warszawy Pragi-Południe fundusz domagał się od Pani Ewy prawie 7 000 zł. Z kolei przed Sądem Rejonowym w Wejherowie żądał od Pana Patryka zapłaty ponad 6 000 zł.
Oba powództwa zostały oddalone w całości. Po uwzględnieniu zasądzonych kosztów procesu łączna wartość oddłużenia przekroczyła 18 000 zł.
To kolejne wygrane kancelarii Konsument Wygrywa pokazujące, że roszczenie funduszu powinno zostać dokładnie zweryfikowane. Pozew nie jest jeszcze wyrokiem, a konsument ma prawo podjąć obronę i domagać się udowodnienia każdej dochodzonej kwoty.




