Umowa dożywocia a zachowek – czy nieruchomość przekazana za opiekę nad spadkodawcą wlicza się do spadku?

Czy umowa dożywocia wpływa na zachowek? Sprawdź, kiedy nieruchomość przekazana za opiekę nad spadkodawcę nie wchodzi do spadku i kiedy umowę można zakwestionować.

Przekazanie mieszkania lub domu w zamian za dożywotnie utrzymanie często prowadzi do konfliktu po śmierci spadkodawcy. Pozostali członkowie rodziny mogą uważać, że nieruchomość powinna zostać uwzględniona przy obliczaniu zachowku. Tymczasem umowa dożywocia wywołuje inne skutki niż darowizna.
Co do zasady nieruchomości rzeczywiście przekazanej na podstawie umowy dożywocia nie dolicza się do spadku przy obliczaniu zachowku. Wynika to z odpłatnego charakteru tej umowy. Każda sprawa wymaga jednak zbadania, czy zawarta umowa była prawdziwym dożywociem, czy tylko próbą ukrycia darowizny.

Czym jest umowa dożywocia?

Umowa dożywocia polega na tym, że właściciel przenosi własność nieruchomości na inną osobę (najczęściej na jedno z dzieci), a nabywca zobowiązuje się zapewnić mu dożywotnie utrzymanie i opiekę.
Jeżeli strony nie ustalą inaczej, obowiązki nabywcy obejmują między innymi:

  • przyjęcie zbywcy jako domownika,
  • zapewnienie mu mieszkania,
  • dostarczanie wyżywienia, ubrania, światła i opału,
  • pomoc i pielęgnowanie w chorobie,
  • pokrycie kosztów pogrzebu odpowiadającego miejscowym zwyczajom.

Taki zakres świadczeń wynika z art. 908 Kodeksu cywilnego. Strony mogą szczegółowo określić swoje obowiązki w akcie notarialnym, dostosowując je do potrzeb osoby przekazującej nieruchomość.
Umowa dożywocia musi zostać zawarta w formie aktu notarialnego, ponieważ prowadzi do przeniesienia własności nieruchomości.

Czy umowa dożywocia wlicza się do zachowku?

Zasadniczo nie. Prawidłowo zawarta i wykonywana umowa dożywocia jest umową odpłatną. Osoba otrzymująca nieruchomość nie uzyskuje jej za darmo, lecz w zamian przyjmuje obowiązek zapewnienia spadkodawcy dożywotniego utrzymania.
Ma to zasadnicze znaczenie dla zachowku. Zgodnie z art. 993 Kodeksu cywilnego do spadku dolicza się przede wszystkim darowizny i zapisy windykacyjne dokonane przez spadkodawcę. Przepis nie nakazuje natomiast doliczania świadczeń spełnionych na podstawie rzeczywistej umowy dożywocia.
Nieruchomość przekazana na podstawie takiej umowy:

  • przestaje należeć do spadkodawcy już w chwili zawarcia umowy,
  • nie wchodzi później do masy spadkowej,
  • co do zasady nie zwiększa podstawy obliczenia zachowku,
  • nie stanowi darowizny podlegającej doliczeniu do spadku.

Oznacza to, że samo przekazanie najważniejszego składnika majątku – czyli nieruchomości jednemu z dzieci w drodze umowy dożywocia, nie powoduje automatycznie powstania roszczenia o zachowek wobec tego dziecka kierowane przez drugie dziecko.

Umowa dożywocia a darowizna – najważniejsza różnica

W praktyce oba rozwiązania mogą wyglądać podobnie: właściciel nieruchomości przekazuje ją bliskiej osobie i nadal w niej mieszka. Skutki prawne są jednak odmienne.
Darowizna jest co do zasady nieodpłatna. Darczyńca przekazuje nieruchomość, nie otrzymując w zamian świadczenia odpowiadającego jej wartości. Wartość darowizny może więc zostać doliczona do spadku przy obliczaniu zachowku.
Dożywocie jest natomiast umową odpłatną. Ekwiwalentem za nieruchomość jest utrzymanie, opieka, mieszkanie i pozostałe świadczenia wykonywane na rzecz dożywotnika. Nie wymaga się przy tym, aby ich ostateczna wartość była dokładnie równa wartości nieruchomości. W chwili zawarcia umowy nie wiadomo przecież, jak długo będą realizowane obowiązki opieki nad spadkodawcą.

Darowizna
❌🤝 Ma charakter nieodpłatny
💰 Może być doliczona do spadku
💸 Może prowadzić do odpowiedzialności obdarowanego za zachowek
❌🏠 Służebność mieszkania nie zmienia automatycznie darowizny w dożywocie

Umowa dożywocia
🤝 Ma charakter wzajemny
❌💰 Co do zasady nie jest doliczana do masy spadkowej
❌💸 Zwykle nie prowadzi do odpowiedzialności nabywcy za zachowek
🏠 Nabywca przyjmuje obowiązek dożywotniego utrzymania spadkodawcy

Czy ustanowienie służebności mieszkania wystarczy, aby uniknąć zachowku?

Nie. Darowizna mieszkania połączona z ustanowieniem na rzecz darczyńcy służebności osobistej nadal może pozostać darowizną.
Sama możliwość dalszego zamieszkiwania w lokalu nie jest tym samym co zobowiązanie do zapewnienia dożywotniego utrzymania. Zakres świadczeń występujących przy dożywociu jest zwykle znacznie szerszy.

Kiedy można zakwestionować umowę dożywocia?

Samo niezadowolenie spadkobiercy z zawarcia umowy nie wystarczy. Możliwe jest jednak badanie jej ważności i rzeczywistego charakteru.
Wątpliwości mogą pojawić się zwłaszcza wtedy, gdy:

  • obowiązki nabywcy określono wyłącznie pozornie,
  • strony od początku nie zamierzały wykonywać świadczeń właściwych dla dożywocia,
  • pod nazwą dożywocia ukryto nieodpłatne przekazanie nieruchomości,
  • zbywca w chwili podpisania aktu znajdował się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne podjęcie decyzji,
  • doszło do błędu, podstępu lub bezprawnej groźby,
  • akt notarialny nie odzwierciedla rzeczywistego celu stron.

Najważniejsze znaczenie mają treść aktu notarialnego, zamiar stron istniejący w chwili zawierania umowy oraz okoliczności jej wykonywania. Brak osobistej opieki nie zawsze przesądza o pozorności umowy. Świadczenia mogą być wykonywane także poprzez finansowanie potrzeb dożywotnika albo zapewnienie pomocy innych osób, jeżeli odpowiada to ustaleniom stron.

Czy niewykonywanie obowiązków powoduje, że dożywocie staje się darowizną?

Nie następuje to automatycznie. Jeżeli nabywca nie wywiązuje się ze swoich obowiązków, dożywotnik może skorzystać z roszczeń przewidzianych w przepisach. W określonych sytuacjach możliwa jest zamiana uprawnień wynikających z dożywocia na rentę, a w wyjątkowych przypadkach również rozwiązanie umowy przez sąd.
Niewykonywanie świadczeń może być jednak ważnym dowodem w sporze dotyczącym rzeczywistego zamiaru stron. Jeżeli od początku nikt nie planował realizowania obowiązków, a umowa miała jedynie wyłączyć nieruchomość z przyszłego spadku, może pojawić się zarzut pozorności.
Trzeba przy tym odróżnić dwie sytuacje:

  • umowę ważnie zawartą, lecz później niewykonywaną,
  • umowę od początku pozorną, pod którą ukryto darowiznę.

Każda z nich wywołuje inne konsekwencje prawne.

Czy po zawarciu umowy dożywocia zachowek nie należy się w ogóle?

Umowa dożywocia nie pozbawia członka rodziny samego prawa do zachowku. Może jednak istotnie zmniejszyć jego wysokość.
Zachowek oblicza się na podstawie wartości spadku powiększonej o doliczane ustawowo darowizny i inne przysporzenia. Jeżeli najcenniejsza nieruchomość została skutecznie przekazana za dożywotnie utrzymanie, nie znajduje się w spadku i zasadniczo nie jest doliczana jak darowizna.
Uprawniony może nadal żądać zachowku od pozostałych składników majątku lub darowizn podlegających doliczeniu. Jeżeli jednak po zmarłym nie pozostał znaczący majątek, wysokość zachowku może być niewielka, a czasem roszczenie faktycznie nie powstanie.

Przykład: mieszkanie przekazane jednemu z dzieci

Matka ma dwoje dorosłych dzieci. Przenosi własność mieszkania na córkę, a córka zobowiązuje się zapewnić jej mieszkanie, wyżywienie, pomoc w chorobie i ponieść koszty pogrzebu. Umowa zostaje zawarta w formie aktu notarialnego, a córka rzeczywiście wykonuje przyjęte obowiązki.
Po śmierci matki syn domaga się doliczenia całej wartości mieszkania do spadku. Co do zasady takie żądanie nie będzie uzasadnione, ponieważ córka nabyła lokal na podstawie odpłatnej umowy dożywocia, a nie darowizny.
Ocena mogłaby być inna, gdyby strony jedynie nazwały czynność dożywociem, lecz w rzeczywistości zamierzały dokonać nieodpłatnego przekazania mieszkania.

Jak przygotować się do sprawy o zachowek po umowie dożywocia?

Przed skierowaniem roszczenia warto zgromadzić:

  • akt notarialny obejmujący umowę,
  • aktualny i historyczny odpis księgi wieczystej,
  • dokumentację medyczną zbywcy z okresu zawarcia umowy,
  • dowody ponoszenia kosztów utrzymania i leczenia,
  • potwierdzenia przelewów oraz zakupów,
  • korespondencję dotyczącą opieki,
  • dane świadków znających relacje stron,
  • informacje o pozostałym majątku i wcześniejszych darowiznach.

Należy również ustalić, czy dokument rzeczywiście obejmuje umowę dożywocia, czy darowiznę ze służebnością mieszkania. Potocznie te czynności bywają ze sobą mylone, chociaż ich wpływ na zachowek jest zupełnie inny.

Umowa dożywocia a zachowek – podsumowanie

Prawidłowo zawarta umowa dożywocia co do zasady nie jest uwzględniana przy obliczaniu zachowku. Nieruchomość zostaje przekazana odpłatnie – w zamian za dożywotnie utrzymanie – dlatego nie podlega doliczeniu do spadku na takich zasadach jak darowizna.
Nie wystarczy jednak sama nazwa umowy. W razie sporu trzeba zbadać treść aktu notarialnego, rzeczywisty zamiar stron i sposób wykonywania obowiązków. Jeżeli dożywocie było pozorne albo umowa jest nieważna, możliwe będzie zakwestionowanie jej skutków.
Przed wystąpieniem z roszczeniem o zachowek warto więc przeanalizować nie tylko wartość nieruchomości, lecz przede wszystkim podstawę i okoliczności jej przekazania.